Zapraszam do relacji z meczu 19. kolejki Ekstraklasy: Legia Warszawa – Piast Gliwice.

Legia Warszawa – Piast Gliwice 2:0

 

Ostatni mecz Legii Warszawa na Łazienkowskiej w 2018 roku musiał mieć akcenty świąteczno zimowe. Zaczynamy od bałwana:

Później na murawie znalazły się renifery:

Finalnie wszyscy szukali tego jedynego…

Pojawił się Jarosław Niezgoda. Niestety w tym meczu jeszcze nie miał okazji powrotu na murawę po dłuższej przerwie. Niespodzianką (?) okazał się Carlitos na ławce rezerwowych, chociaż tutaj Hiszpan w 84 minucie pokazał, że na dłużej tam nie zagości. 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Wracamy do bałwana. Który miał trochę inne przesłanie niż świąteczne 😉 

Mistrzowie Polski kontrolowali przebieg spotkania. Z uwagi, że drużyna gości została „wykartkowana” w ostatnim spotkaniu można było odnieść wrażenie, że Piast gospodarzom nie zaszkodzi w zdobyciu 3 pkt. W 20. minucie gry Dominik Nagy  podał do wybiegającego Sandro Kulenovicia, a Chorwat zdobył pierwszą bramkę w meczu. Kulenović, który zastąpił wcześniej wspomnianego Carlitosa w pierwszej jedenastce miał jeszcze jedną okazję jednak piłka wylądowała na górnej siatce bramki. 

 

Druga połowa to część meczu w której można było myśleć o zakupie prezentów lub rozmyślaniu gdzie wybrać się na sylwestra. Niestety poza wspomnianą bramką w 84 minucie meczu, trybuny reagowały już tylko na złe decyzje sędziego prowadzącego mecz. 

Na koniec to co działo się na trybunach. W ostatnim czasie przez większość meczu na Żylecie pojawiają się flagi na kijach. Oby tak zostało, doping wygląda na żywiołowy i dynamiczny.  

Zapraszam do innych relacji oraz pozostaw po sobie ślad na Facebooku i Instagramie:

ONICO Warszawa – Kędzierzyn Koźle 1:3

Legia Warszawa – Korona Kielce 3:0

ONICO Warszawa – Indykpol AZS Olsztyn 3:1

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *