– Może zrobimy zdjęcia jak wstaje? jest taki czerwoniutki i wesoły!
Taka była pierwsza prośba na początku sesji.
Coż… niestety widok dużego Pana, z czymś wielkim zasłaniającym głowę, nie okazał się tym czym młody Eryk chciał zobaczyć po przebudzeniu się 🙁
Mama i rodzeństwo robili co mogli, żeby chociaż na chwilę Eryk pokazał uśmiech na twarzy. Mam wrażenie, że pomogło dopiero podanie jedzenia do stołu 🙂 Wcinał łyżką, rękami – o raju! W życiu nie widziałem dziecka co by z chęcią wszystko jadł 🙂

Pojadłem to mogę trochę poszaleć. Nareszcie pokazał się uśmiech i trochę ząbków. „Ale ja lubię robić to co chcę i nikt mi nie będzie mówić kiedy mam się uśmiechnąć i idealnie ustawić do obiektywu” na pewno tak sobie myślał młody model 😛 Uparciuch, jakich mało. Wystarczyło ruszyć aparat celem zrobienia zdjęcia i kolega się buntował. Aleee… coś tam złapałem!

Przyszedł czas skorzystać z pięknej pogody i walorów przyrody. Tutaj prym wiodło już starsze rodzeństwo – Oliwka i Ksawery. Zabawy i przedrzeźnianie mogły trwać bez końca, dodatkowo pojawiły się akrobatyczne występy.

No to hop! Do dalszej pracy 🙂